Michał Starycki
Noc taka jasna

Noc taka jasna, zbyt długa, by zasnąć, 
Blask zorzy rozpala się wkrąg; 
Zostań, kochana, ja będę do rana,  
Do świtu dotykać Twych rąk. 

Uśnij w ramionach mych, piękna, wtulona, 
Nie lękaj się zasnąć we mgle 
Gdy pożar się wznieci śród białej zamieci, 
Gdy serce rozgrzane na biel. 

Mrozu nie lękaj się, konie zaprzęgam, 
Spod kopyt zaiskrzy się lód: 
Ja pan nad panami, białymi saniami,  
Do zamku powiozę Cię wrót. 

przekł. Jan Słowiński (ze zbioru 'Wczoraj wolność mi dali')